Komentarze

wróć do menu komentarzy

wróć do bloga

blog ogólny

Kulturalny GPS

blog ogólny
8 lipca 2010
Konrad i Hania Sawiccy

Beskidzkie kapliczki




Jest wędrówka. Pot, zmęczenie, pragnienie. W nogach i płucach dziesiątki stromych podejść i uciążliwych zejść. Bywa już nawet tak, że patrzysz tylko pod nogi, żeby się nie potknąć, nie przewrócić. Nawet na podziwianie otaczającego cię górskiego piękna nie masz siły. Coraz częściej myśli uciekają do upragnionego celu – schroniska. Ach, wezmę prysznic, ach zjem pomidorową i naleśniki, a może pierogi z jagodami, ach… Ale jeszcze nie, jeszcze nie teraz, jeszcze kilka wzniesień przed tobą. Teraz jest wędrówka.

Nagle stop. Obowiązkowy przystanek. Rozstaje dróg, skrzyżowanie szlaków, kapliczka. Zwykła, polska, beskidzka, przydrożna. Jest odpoczynek, jest chwila wytchnienia. I ta uporczywie w Beskidach powracająca myśl: Panie Boże, jak to dobrze, że jesteś ze mną na szlaku…

Kiedy kilkanaście lat temu wraz z moim przyjacielem Amerykaninem pierwszy raz wędrowaliśmy z plecakami po Beskidzie Żywieckim, on – człowiek nieochrzczony – powiedział mi, że beskidzkie kapliczki są dla niego czymś niesamowitym, niespodziewanym, przepięknym i że są cudownym elementem polskiego krajobrazu. Miał rację. Od tamtego czasu razem z Hanią wiele razy powracaliśmy na szlaki tych gór – także w tym roku. Za każdym razem zadziwiamy się prostotą i pięknem kapliczek, fotografujemy je, stajemy przy nich zamyśleni, zapatrzeni w inną przestrzeń, przemienieni siłą ich promieniowania.

Z całego serca polecamy wędrówki po Beskidzie Żywieckim. Pięknymi szlakami, od szczytu do szczytu, od przełęczy do przełęczy, od wsi do wsi, od kapliczki do kapliczki. Dostępne dla każdego 24 godziny na dobę, przez siedem dni w tygodniu i przez calutki rok!



Komentarze:



Komentarze niepołączone z portalem Facebook

Komentarz pojawi się po zaakceptowaniu przez moderatora.

archiwum (6)

Bez Ciebie nie przetrwa WIĘŹ! Jak możesz pomóc?