Komentarze

wróć do menu komentarzy

blog Tomasza Wiścickiego

O co tu chodzi

blog Tomasza Wiścickiego
31 grudnia 2013
Tomasz Wiścicki

Kto wymyślił „dżendery”?

Przyznam się, że odkąd rozgorzała kontrowersja wokół „ideologii gender”, nie mogłem się pozbyć wątpliwości co do trafności tej nazwy. Istota sporu wydaje mi się względnie jasna, tylko ta nazwa... Owszem, pojęcie gender – płci kulturowej – jest bardzo istotne w toczącym się sporze dotyczącym w istocie natury człowieka. Tylko czy rzeczywiście właśnie to pojęcie najlepiej streszcza istotę zagadnienia?

czytaj więcej


4 marca 2013
Tomasz Wiścicki

Non habemus papam

Chyba już wszyscy skomentowali nieoczekiwaną rezygnację Benedykta XVI, a ja jeszcze ciągle nie, przynajmniej na piśmie. Pora nadrobić tę zaległość.

czytaj więcej


15 stycznia 2013
Tomasz Wiścicki

Zacznijmy rozmawiać o eutanazji?

Ile razy czytam albo słyszę tytułowe zdanie – oczywiście bez znaku zapytania – czuję się manipulowany, i to podwójnie. Po pierwsze dlatego, że taka rozmowa już się toczy, i to od dawna, a argumenty obu stron zostały wypowiedziane po wielekroć. Trudno wręcz sobie wyobrazić jakiś zupełnie nowy argument, który by w tej dyskusji jeszcze nie padł – argument, nie chwyt erystyczny, bo tych można pewnie wymyślić jeszcze sporo. Po drugie, tytułowe postawienie sprawy sugeruje, że chodzi o jakąś akademicką debatę, zmierzającą do weryfikowalnego intelektualnie rozwiązania, które każdy rozsądny człowiek będzie musiał przyjąć. Tymczasem mamy tu do czynienia ze sporem aksjologicznym. I choć oczywiście argumenty racjonalne padają, to rozwiązanie musi odwoływać się do jakiegoś systemu wartości, zwłaszcza że rodzi ono konkretnie, daleko wykraczające poza intelektualny spór konsekwencje. Gdy przyjrzymy się stanowisku zwolenników „rozpoczynania rozmowy”, zauważymy zresztą, że dopuszczają oni dyskusję nie tyle o dopuszczalności eutanazji, ile o jej warunkach, zakresie itp. Ci, którzy eutanazji nie dopuszczają, nie widzą powodów do „rozpoczynania rozmowy”.

czytaj więcej


17 października 2012
Tomasz Wiścicki

Salomonowie potrzebni od zaraz

Kardynał Kazimierz Nycz nie wyraził zgody na to, by Mszę dla uczestników marszu protestu przeciw obecnym rządom odprawił któryś z biskupów. Wyznaczył do tej roli „prostego” księdza. Reakcje były przewidywalne: zwolennicy marszu kardynała skrytykowali, choć – zwłaszcza ci oficjalni, pod nazwiskiem – raczej powściągliwie, wyjąwszy może dość ostre przepytywanie, jakie ks. Rafałowi Markowskiemu, rzecznikowi warszawskiej kurii, urządził dziennikarz „Frondy”. Organizatorzy wycofali się też z pierwszej reakcji – rezygnacji z Mszy w ogóle, najwyraźniej zorientowawszy się, że byłby to świetny prezent dla przeciwników, potwierdzający ich tezę, że nie o Najświętszą Ofiarę tu chodzi, ale o „uświetnienie” politycznej demonstracji obecnością hierarchy. Strona przeciwna kardynała pochwaliła, że nie dopuścił do zinstrumentalizowania Kościoła i Eucharystii – jakby nie zauważając, że Msza się odbyła, w dodatku odprawiona przez kapłana wydelegowanego przez biskupa. W sumie przeważyła jednak słabo skrywana satysfakcja, że kardynał utarł organizatorom marszu ich pisowskiego nosa.

czytaj więcej


9 maja 2012
Tomasz Wiścicki

Finanse Kościołów: nie spieszyć się z rewolucją

Propozycja zmiany finansowania Kościoła pojawiła się nagle – bez żadnych wcześniejszych zapowiedzi. Odkąd rząd ją przedstawił, zdążyła zmienić swój kształt – o tej ewolucji, w sumie w pozytywnym kierunku, pisał niedawno w „Rzeczpospolitej” Piotr Semka. Warto jednak moim zdaniem cofnąć się niejako o krok i zadać bardziej fundamentalne pytanie: po co w ogóle wprowadzać nowy system finansowania Kościoła i jakie mogą być konsekwencje propozycji, nad którymi debatują przedstawiciele rządu i Kościoła.

czytaj więcej


archiwum (15)

Bez Ciebie nie przetrwa WIĘŹ! Jak możesz pomóc?