Komentarze Laboratorium WIĘZI - Sacra publica, sacra privata http://laboratorium.wiez.pl/blog.php?sacrapublicasacraprivata Najnowsze wpisy w dziale komentarzy Laboratorium WIĘZI. Sacra publica, sacra privata - blog Justyny Melonowskiej. Jestem córką Boga http://laboratorium.wiez.pl/blog.php?bl&sacrapublicasacraprivata&782 „Moje wypowiedzi zasugerowały, jak się przekonałam, iż nakłaniam do porzucenia płci. Tymczasem mi chodzi jedynie o porzucenie nadawanego jej, w mojej ocenie nadmiernego, znaczenia i odrzucenie pojęcia „kobiecości”. Dlatego też można mi zarzucić sprzeczność, gdy używam rzeczowników konotujących płeć i odniesienia do płci. Mówiąc wprost: jestem osobą, którą Bóg powołał do istnienia i w nim podtrzymuje. Jestem dzieckiem Boga. To dziecko jest kobietą. A zatem jest córką. Dziecko Boga, które jest mężczyzną, jest synem Boga. Dzieci Boga kłócą się, kupują kolczyki bądź portki, jeżdżą na wakacje, a czasem nawet upijają się beaujolais nouveau. Ale to nie oznacza, że mają organizować wszystkie swoje sprawy i interakcje wokół różnicy płci. Mogą je organizować wokół wymiaru jedności i jednorodności” – Justyna Melonowska na swoim blogu odpowiada na zarzuty o. Jarosława Kupczaka. Thu, 01 Jan 1970 00:00:00 GMT Gest Kozakiewicza-Bratkowskiej http://laboratorium.wiez.pl/blog.php?bl&sacrapublicasacraprivata&737 Zamieszczam tu tekst, którego nie odważyłam się nikomu zaproponować (ba! pokazać) wówczas, gdy był aktualny. Wydawał mi się nazbyt radykalny, a moja niechęć do poglądów osoby, z którą polemizuję, w widoczny sposób objęła i samą tę osobę, co uważałam i uważam za niedopuszczalne. Aborcja okazuje się jednak wciąż ogniskować ważne społeczne spory, stąd decyzja o zamieszczeniu tej polemiki. Poniższy tekst jest odpowiedzią na wywiad, jakiego „Wysokim Obcasom” udzieliła swego czasu Bratkowska. Wywiad ten nosił tytuł „Zabieg”. Po prostu. Wywiad z Katarzyną Bratkowską w ostatnich „Wysokich obcasach” można czytać na kilka sposobów, choć wyróżnić należy go przede wszystkim jako kurs pewnej retoryki całkowicie wolnej od troski o spójność i sens, a jednak potoczystej. Jest to też kurs egzystencjalizmu (bo Bratkowska próbuje nieudolnie mówić o „sytuacji” w kategoriach niemal Sartre’owskich) bez egzystencji. Każdemu, kto szanuje zdolność wartościowania, wydawania osądów moralnych, przeżywania wahań i rozterek, ale też komu zależy na kulturze argumentacyjnej, Bratkowska funduje przyspieszony i darmowy (nie licząc kosztów sobotniego wydania „Gazety…”) kurs niemyślenia. Thu, 01 Jan 1970 00:00:00 GMT Niedoskonałość http://laboratorium.wiez.pl/blog.php?bl&sacrapublicasacraprivata&730 Słowo o powadze bycia. To moja pieśń nocy, wyczytana w pewnym dzienniku pod datą 3 czerwca 1852… Thu, 01 Jan 1970 00:00:00 GMT W poszukiwaniu istoty pluralizmu http://laboratorium.wiez.pl/blog.php?bl&sacrapublicasacraprivata&723 Argumentacja przedstawicieli lewicy może budzić podejrzenie, że tak przez nich pożądana różnorodność, która też w lewicowym dyskursie przedstawiana jest jako oczywista wartość (tak, jakby duża część społeczeństwa nie uznawała za nią właśnie pewnej homogeniczności), w gruncie rzeczy wartością nie jest. Albo też, że lewica traktuje swe wartości jako wygodny instrument w walce politycznej, że zatem można jej zarzucić bezideowość i koniunkturalizm… Trudno wszak zrozumieć, jaka metodologia i jaki rygor intelektualny stoi za obroną różnorodności samej w sobie i zwalczaniem światopoglądowego, w tym również politycznego, pluralizmu. Thu, 01 Jan 1970 00:00:00 GMT Gender a analfabetyzm http://laboratorium.wiez.pl/blog.php?bl&sacrapublicasacraprivata&722 Podczas niedawnej publicznej rozmowy o gender postawiłam tezę, że katolicy winni przede wszystkim sprawdzić, czy w ich oku nie tkwi przypadkiem jakaś belka… Skoro, dowodziłam, mieliśmy 2014 lat na zmianę świata (a przynajmniej naszego kręgu kulturowego), a ten wciąż pogrążony jest w głębokim i jeszcze się pogłębiającym chaosie płci, to być może odpowiedź, jakiej udzielaliśmy, była błędna bądź niewystarczająca? Thu, 01 Jan 1970 00:00:00 GMT Fides et lex http://laboratorium.wiez.pl/blog.php?bl&sacrapublicasacraprivata&718 Jeśli – jak ma utrzymywać jedna z liderek opozycji przeciw Deklaracji, prof. Monika Płatek – Deklaracja jest „niesamowitym dowodem bezradności intelektualnej”, to tym bardziej jest nim stanowisko oponentów tego tekstu. Wytaczają oni przy tym działa bez ładu i składu, wprowadzają wielość wątków (od społecznych, przez polityczne, po teologiczne, a nawet językoznawcze…). Tym samym przerzucają ciężar uporządkowania ich własnych myśli na stronę przeciwną. Przyjmując tę niewdzięczną rolę jako warunek prowadzenia racjonalnego sporu, stanowczo uchylam zarzut, jakobym zamierzała bronić samej Deklaracji. Bronię nie tekstu, ale jego prawa do istnienia w przestrzeni publicznej oraz prawa lekarzy do jego sygnowania. Thu, 01 Jan 1970 00:00:00 GMT