Czytelnia

Dialog chrześcijańsko-żydowski

Dialog chrześcijańsko-muzułmański

Abp Michael L. Fitzgerald, Chrześcijaństwo w pluralistycznej Europie, WIĘŹ 2005 nr 11.

Islam uważano za całkowicie obcy, odmienny system wierzeń i praktyk. Obawa i wrogość podsycały uprzedzenia i przesądy. Jednak niektórzy przedstawiciele Kościoła, tacy jak Piotr Czcigodny z Cluny, uznawali potrzebę ścisłej wiedzy opartej na źródłach. To właśnie Piotr skłonił angielskiego mnicha Roberta z Ketton do przetłumaczenia Koranu na łacinę. Brat Roger Bacon zachęcał do studiowania islamskiej filozofii. Trzeba pamiętać, że kulturowa symbioza, o której wspominałem, upowszechniła w świecie łacińskim liczne dzieła wielu filozofów arabskich, takich jak Al-Kindi, Al-Farabi, Ibn Sina (Awicenna) i Ibn Rushd (Averroes). Inny brat zakonny, Ramon Lull, podkreślał znaczenie studiów nad językiem nie tylko dla zrozumienie islamu, ale także dla ułatwienia kontaktu z chrześcijanami Wschodu, w których poszukiwano sprzymierzeńców w walce z muzułmanami. Sobór w Vienne (1311-12) zalecił utworzenie katedr języka arabskiego w największych uniwersytetach, jednak decyzja ta była spóźniona. Europa traciła jedność, zwłaszcza jedność myśli. Nie starczyło sił, aby poznawać islam w sposób intelektualny. Co więcej, w wyniku podbojów mongolskich upadł Bagdad, co przyniosło załamanie się cywilizacji islamskiej, nie w pełni zrównoważone przez rozkwit imperium otomańskiego. Zmianę nastawienia przyniósł europejski renesans. Odczuwano pragnienie powrotu do greckich oryginałów, odrzucając jako nieistotne i mylące średniowieczne tłumaczenia, powstałe dzięki pośrednictwu Arabów. Kolejnym czynnikiem było odkrycie Ameryki, które zaowocowało nową wizją świata, w której islamowi przypadło miejsce dużo bardziej ograniczone.

W epoce oświecenia rozwinęła się tendencja do wychwalania islamu jako religii racjonalnej, deizmu bez dogmatów. Orientaliści podjęli poważne badania, ale ich praca była w dużej części skażona związkami z kolonializmem. Wielu – być może większości – trudno było wyzwolić się spod wpływu ducha epoki, a mianowicie protekcjonalności wobec muzułmanów. Dopiero wysiłki uczonych, takich jak Louis Massignon doprowadziły do odwrócenia tej tendencji. Jego osobiste doświadczenia na terre d’Islam (ziemi islamu), a zapewne także postawa przeciwna kolonializmowi, pozwoliły mu spojrzeć na islam bardziej życzliwie. W ten sposób Massignon utorował drogę nowej postawie pełnej szacunku, zalecanej przez II Sobór Watykański.

Historia stosunków między chrześcijanami a innymi religiami w Europie jest więc niezwykle burzliwa. Mimo to przyczyniły się one do rozwoju kultury europejskiej, która łączy w sobie różne wątki. Jak jednak stwierdził Synod dla Europy w deklaracji końcowej: Nikt nie może zaprzeczyć, że to wiara chrześcijańska miała decydujący wpływ na zasadnicze i trwałe podstawy Europy.

Wspólnota wspólnot

Mimo tragedii Szoah, Żydzi w Europie przetrwali. Ich społeczności są małe, ale często dobrze ukształtowane i zajmują trwałe miejsce w społeczeństwie. Nierzadko pokusy, którym podlegają, zmierzały w przeciwstawnych kierunkach. Niektóre społeczności pragnęły integracji i całkowitej akceptacji, ryzykując tym samym utratę religijnej tożsamości. Dla innych to właśnie tożsamość była tak ważna, że należało ją zachować za wszelką cenę, nawet izolacji. Jonathan Sachs, naczelny rabin ortodoksyjnych wspólnot żydowskich Zjednoczonego Królestwa i Brytyjskiej Wspólnoty Narodów, jest w pełni świadom rozdarcia wynikającego z tych sprzecznych dążeń. Zachęca Żydów – ale także wyznawców innych religii – do stworzenia podwójnego języka, którego nie należy mylić z dwulicowością. Uważa, że wspólnoty żydowskie powinny być zanurzone w swych własnych tradycjach, co wzmocni ich religijną tożsamość, a jednocześnie – powinny doskonale znać sposoby komunikowania się z szerszą społecznością. Umożliwi to w istocie ukształtowanie się wspólnoty wspólnot.

poprzednia strona 1 2 3 4 5 następna strona

Dialog chrześcijańsko-żydowski

Dialog chrześcijańsko-muzułmański

Bez Ciebie nie przetrwa WIĘŹ! Jak możesz pomóc?