Czytelnia

Cezary Gawryś

Cezary Gawryś, Rzeczywistość odzyskiwana. Emmanuel Mounier a polskie doświadczenie wychodzenia z totalitaryzmu, WIĘŹ 2000 nr 12.

Być może, tak. Myślę jednak, że przede wszystkim zaspokajaliśmy wówczas głód własnej rzeczywistości. Sięgaliśmy do tego języka i tej kultury, które tę rzeczywistość pozwalały wyrazić najlepiej, ponieważ ich symbole odpowiadały naszym rzeczywistym uczuciom, a słowa – rzeczywistym znaczeniom, zwracaliśmy się zatem do kategorii wiary i religii, do tradycji i historii, odnajdując zakorzenienie we wspólnocie. Czas powojenny, czas komunizmu, aż do Sierpnia 1980 roku, był okresem naszego jednostkowienia, rozproszenia i kolektywizacji. W Sierpniu porzuciliśmy abstrakcję ról wyznaczanych przez system totalitarny na rzecz istnienia konkretnego. Zaczęliśmy wychodzić z jednostkowości i osamotnienia, z kolektywizmu i rozproszenia, i oto przeżyliśmy wydarzenie wyjątkowe, twórcze i wyzwalające: staliśmy się osobami i wspólnotą. W łonie dawnego stanu rzeczy, i w drastycznej opozycji wobec niego, powstała rzeczywistość nowa – w tym sensie był polski Sierpień rewolucją. Był to jednak przewrót bez przemocy – przez szesnaście miesięcy nie polała się ludzka krew – a jego podmiotem był człowiek w swym pełnym wymiarze. Sierpień był zatem rewolucją personalistyczną, i tylko w tym sensie był rewolucją.

Stan wojenny, wprowadzony 13 grudnia 1981 roku, który miał złamać nadzieję i w znacznym stopniu ją złamał, tej solidarnościowej i personalistycznej rewolucji jednakże nie zatrzymał. Jej swoistym dopełnieniem było porozumienie Okrągłego Stołu, a następnie wybory 4 czerwca 1989 roku, które przyniosły Polsce zasadniczą zmianę jej sytuacji: żyjemy odtąd w państwie niepodległym i w ustroju demokracji parlamentarnej. I oto Tadeusz Mazowiecki, współzałożyciel i wieloletni redaktor naczelny miesięcznika „Więź”, ekspert „Solidarności”, a następnie redaktor naczelny Tygodnika Solidarność, po wyborach w 1989 roku pierwszy premier Polski znowu wolnej i niepodległej, rozpoczyna swoją misję od zaproszenia do współpracy każdego, skądkolwiek przychodzi, kto jest gotów lojalnie pracować na rzecz budowy nowego suwerennego polskiego państwa. Tak oto rewolucja personalistyczna znalazła kontynuację w personalistycznej polityce.


3. W jakiej sytuacji jesteśmy dziś: my – każdy z nas, Polaków, my jako społeczeństwo i naród? Dzisiaj jednak pragniemy przecież, jako naród suwerenny, wejść do rodziny narodów europejskich. Zapytajmy zatem także, w jakiej sytuacji jesteśmy my, Europejczycy?

Również w kontekście tego pytania obecny czas daje Polsce swoisty przywilej wobec państw Europy Zachodniej: otóż pytanie o przyszły kształt kultury prawnej, gospodarki i instytucji życia społecznego nie zostało u nas jeszcze definitywnie rozstrzygnięte. Trzeba powiedzieć wyraźnie, że stoimy wobec pokusy własnej, a zarazem wobec silnej presji Zachodu, by uznać kapitalizm, a zwłaszcza wolny rynek i pieniądz, za postać niejako naturalną i oczywistą cywilizacji jutra. Coraz powszechniej bowiem mechanizmy rynku jawią się jako „prawa”: prawa, niczym porządek przyrody, nieuchronne i konieczne, a zatem i słuszne. Tymczasem właśnie Mounier zarówno demaskuje reifikujące działanie owych praw, jak i pomaga zrozumieć, że przyszłość nie bywa nigdy określona w sposób nieuchronny. Zastana rzeczywistość tylko dzięki naszemu w niej udziałowi staje się zapowiedzią i obietnicą, natomiast jedynie przez nasze zaniechanie – nieuchronną koniecznością. Ta podwójna jej natura jest dla nas stałym bodźcem do działania, które wiąże tę rzeczywistość z losem indywidualnym i zbiorowym.5

Zaangażowanie, jakiego domaga się Mounier, ani wówczas, gdy pisał on te słowa, ani dziś, nie przesądza pozytywnie żadnego kształtu cywilizacji. Natomiast, wydaje się mówić filozof, jakąkolwiek postać będzie miała cywilizacja przyszła, nie będzie ona zdolna do życia, o ile w jej centrum nie będzie znajdowała się osoba.

Również ta intuicja wydaje się profetyczna.

1 Tekst wygłoszony na międzynarodowym spotkaniu „Emmanuel Mounier: aktualność wielkiego świadka” w Paryżu, 5-6 października 2000 r.
2 E.Mounier, „Co to jest personalizm?”, Biblioteka „Więzi”, tom I, Warszawa 1960, s.177.
3 Por. W. Wieczorek, „Emmanuel Mounier po latach”, „Więź” 2000 nr 6, s.31.
4 Zob. T. Mazowiecki, głos w dyskusji: „ Więziowe pokolenia, Więziowe oblicza”, „Więź” 1998, nr 2, s.148.
5 E. Mounier, dz. cyt., s. 185.

poprzednia strona 1 2 3

Cezary Gawryś

Bez Ciebie nie przetrwa WIĘŹ! Jak możesz pomóc?