Czytelnia

Kobieta

Alina Kozińska-Bałdyga, Kobiety, feminizm, demokracja, WIĘŹ 1998 nr 1.

Kobiety działające w sferze życia publicznego mają do zaoferowania społeczeństwu i państwu bardzo wiele. Feministyczna myśl polityczna przeciwstawia się – dominującemu po II wojnie światowej, a wywodzą­cemu się z bardzo różnych szkół myślenia, od Marksa, Freuda po Ben­tleya i Schumpetera – traktowaniu demokracji jako targowiska i areny walki o własne interesy. Domaga się przywrócenia takich pojęć jak dobro powszechne i interes publiczny9. Proponuje demokrację rozważną, nawią­zującą do takich myślicieli jak Mill, która byłaby wspólną debatą w celu działania na rzecz wspólnego dobra. W trakcie takiej dyskusji możliwe jest zobaczenie własnych korzyści w szerszej perspektywie interesów całej społeczności. Nie jest to rozstrzyganie konfliktów jedynie wolą więk­szości, ale również znajdowanie odpowiedzi uwzględniających interesy mniejszości i różne punkty widzenia. Takie podejście eliminuje presję siły na rzecz odpowiedzialności za szerzej rozumiane dobro.

W feministycznej myśli politycznej wyróżnia się dwa nurty. Jeden zaj­muje się brakiem równości pomiędzy kobietami i mężczyznami w za­kresie sprawowania władzy i zwraca uwagę na różne inne ukryte formy kontroli. Dominacja, przykładowo, może opierać się także na kryterium zamożności. Inny nurt podkreśla większe doświadczenie kobiet w przekształcaniu „ja” w „my”. W tym szerszym samookreślaniu się za podstawę służą wzorce czerpane z wychowywania dzieci i większej od­powiedzialności kobiet za rodzinę. Wynikają więc one z tradycyjnej roli kobiet w społeczeństwie patriarchalnym. Te doświadczenia okazują się bezcenne już nie tylko w domu, ale w szeroko pojmowanym życiu społecznym i politycznym. Mogą być podstawą demokracji rozważnej, uwzględniającej dobro publiczne, a nie budowanej w oparciu o siłę, kon­flikt i walkę interesów.

Według wielu badań naukowych przejawy odmienności kobiet i męż­czyzn znajdują swoje odzwierciedlenie w sposobach sprawowania władzy rozumianej jako podejmowanie decyzji. Dotyczy to zarówno problematyki, jak i samego sposobu podejmowania decyzji. W Polsce na wszystkich szczeblach decyzyjnych mężczyźni stanowią zdecydowaną większość, sięgającą około 90% w takich gremiach jak parlament czy samorząd tery­torialny, i nawet więcej w przypadku rządu. Mężczyźni dominują wszę­dzie tam, gdzie w grę wchodzą władza, prestiż i pieniądze. Oni decydują o wyborze problemów, w których decyzje mają być podejmowane, o tema­tach, zagadnieniach i priorytetach w rozpatrywanych sprawach.

Decyzje podejmują ludzie i oczywiste jest, że z większym oddaniem i zrozumieniem zajmują się zagadnieniami bliższymi swoim zaintereso­waniom i znajomości tematu. Dlatego to mężczyznom zawdzięczamy rozwój np. motoryzacji, gdyż samochód jest dla nich bardzo często nie tylko środkiem transportu, ale także źródłem prestiżu i pozycji. Ale także oni są bardziej odpowiedzialni za złą sytuację w mieszkalnictwie, służbie zdrowia, opiece społecznej czy oświacie. Nie można winić mężczyzn za to, że ustalają priorytety w polityce i gospodarce zgodnie ze swoim rozumie­niem i widzeniem świata. Po to jednak, by możliwy byk zrównoważony rozwój państwa i gospodarki, w pełni odpowiadający potrzebom społecznym, niezbędne jest uzupełnienie gremiów decyzyjnych o kobiety i ich punkt widzenia.

poprzednia strona 1 2 3 4 5 6 7 następna strona

Kobieta

Bez Ciebie nie przetrwa WIĘŹ! Jak możesz pomóc?