Czytelnia

Historia

Polacy - Żydzi

Andrzej Friszke

Marzec 1968: dwie rewolucje, Dyskutują: Jerzy Eisler, Andrzej Friszke, Piotr Osęka, Marcin Zaremba, WIĘŹ 2008 nr 2-3.

P. Osęka: Pytanie, co było przyczyną, a co skutkiem. Generacja czterdziestolatków, która była motorem i pospolitym ruszeniem marcowej czystki, miała poczucie, że życie i kariery im uciekają i poszukiwała uzasadnień. Antysemityzm był bardzo nośnym wyjaśnieniem. Żyd odgrywał rolę kozła ofiarnego, ale pierwotna była potrzeba znalezienia winnych własnych życiowych niepowodzeń.

A. Friszke: Dla dużej części tej generacji kampania antyżydowska była pewnego rodzaju narzędziem, co nie znaczy, że oni nie mieli antysemityzmu w podglebiu swojej formacji kulturowej. Ta formacja w latach siedemdziesiątych rządzi Polską i oczywiście nie organizuje kolejnych kampanii antysemickich. Nie ma na to przyzwolenia ani takiej potrzeby. Jednak poczucie niechęci, obcości, zbrzydzenia żydostwem w tym środowisku się utrzymuje, a w sposób najbardziej drastyczny w kręgach związanych z bezpieką. To jest paradoks, bo przecież wcześniej było tam wielu ludzi pochodzenia żydowskiego czy nawet Żydów. Ich podwładni z lat pięćdziesiątych już na początku lat sześćdziesiątych, sporo przed Marcem, posługują się bardzo drastycznymi, antysemickimi schematami. Widać to choćby w charakterystykach osób inwigilowanych. W ubeckich dokumentach nie ma tego tabu, które funkcjonowało w sferze publicznej – tam mówi się wprost, że ktoś jest Żydem, i wyciąga się z tego wnioski polityczne. Zachował się list studentki Beaty Dąbrowskiej do Gomułki. Była ona przesłuchiwana na okoliczność zbierania podpisów pod listami w sprawie ,,Dziadów” i była tak oburzona, że napisała ten list. Ubek jej powiedział: Pani jest przecież czystej krwi aryjką. Pani taka inteligentna i nie zauważyła zalewu żydostwa na katedrach u pani na wydziale? My Polacy musimy wreszcie dojść do głosu, bo tak długo jak Żydzi zajmują wszystkie stanowiska, Polacy nie mogą się wybić. Padały sformułowania w rodzaju „Żydek Baczko”. A przecież ten ubek rozmawiał ze studentką ponadprzeciętnie świadomą, skoro zbierała podpisy pod petycją. A zatem ten język traktowano jako zupełnie normalny.

J. Eisler: Funkcjonariusze aparatu bezpieczeństwa byli starannie selekcjonowani. Nie mogli mieć w rodzinach akowców. W ich dokumentach personalnych widać wyraźnie kryterium selekcji. W czasie okupacji rodzice powinni być raczej bierni, choć najlepiej byłoby oczywiście, gdyby należeli do Gwardii Ludowej. Jednak najczęściej byli bierni, wręcz ugodowi wobec władzy okupacyjnej.

A. Friszke: W tej grupie przeważa pochodzenie ludowe, warstwa chłopska, czasem robotnicza, prowincja, małe miasteczka. Jeżeli do SB rekrutowano ludzi po studiach, to głównie z akademików. Nie jest to lud w sensie związku z ruchem ludowym, Batalionami Chłopskimi czy AK, tylko lud pozbawiony własnych tradycji, taki, w którym wcześniej nie pojawiły się istotne polskie ruchy ideowe, które próbowały zagospodarować i umeblować świadomość tych ludzi.

P. Osęka: Taki otwarty antysemicki język jest też w materiałach Centralnej Komisji Kontroli Partyjnej, w zespole orzekającym, który obradował w KC. Oni już nie mówili o syjonistach, tylko o Żydach.

A dlaczego właściwie ta marcowa czystka przeprowadzona została akurat według kryterium antysemickiego?

poprzednia strona 1 2 3 4 5 6 7 8 9 następna strona

Historia

Polacy - Żydzi

Andrzej Friszke

Bez Ciebie nie przetrwa WIĘŹ! Jak możesz pomóc?