Czytelnia

Polacy - Niemcy

Patrycja Bukalska

N jak Niemiec

„Jak świat światem, nie będzie Niemiec Polakowi bratem” – mówi stare przysłowie i choć braćmi jesteśmy rzadko, to przyjaciółmi, kolegami z pracy czy krewnymi coraz częściej.

Instytut Spraw Publicznych opublikował właśnie wyniki badań przeprowadzonych w listopadzie ubiegłego roku, z których wynika, że we wszystkich dziedzinach życia wzrasta nasza akceptacja dla Niemców. Aż 97% Polaków chętnie zobaczy u siebie niemieckiego turystę – to najwyższy wynik, ale i najbardziej oczywisty. O prawie 15 % wzrosła w ciągu ostatnich pięciu lat polska chęć sąsiadowania z Niemcem (z 59 na 73 %). Podobnie jest z przychylnością dla polsko-niemieckich rodzinnych koligacji – aż 62 % Polaków chętnie widziałoby Niemca jako zięcia czy Niemkę jako synową (wzrost o 17 %). Ponad połowa Polaków nie widzi też problemu w tym, by Niemiec stał się obywatelem Polski. Przyczyn tej rosnącej życzliwości z pewnością trzeba upatrywać w naszym wejściu do Unii Europejskiej, otwarciu granic i zwiększeniu możliwości wzajemnego poznania się.

Jednocześnie nie zmienia się zasadniczy obraz Niemca w naszych oczach. Uważamy że nasz zachodni sąsiad jest dobrze zorganizowany, nowoczesny, przedsiębiorczy, wykształcony i pracowity. I przekonany o własnej wyższości – choć można by się zastanawiać, kto się tu naprawdę czuje lepszy i z jakiego powodu... Nie zmienia też swej wielkości ponad trzydziestoprocentowa grupa, której Niemcy kojarzą się z II wojną światową, okupacją i agresją. Równocześnie niemal tylu samo respondentów wymieniło pierwsze skojarzenie z Niemcami jako krajem ładu i porządku.

Steffen.pl

Instytut Spraw Publicznych o to nie zapytał, ale chyba można śmiało zakładać, że jeśli zapytanoby teraz Polaków o najbardziej znanego Niemca, to aktor Steffen Möller znalazłby się w zdecydowanej czołówce – zapewne obok papieża Benedykta XVI. Znany z występów kabaretowych oraz roli poczciwego i naiwnego Niemca w serialu „M jak miłość”, mieszka w Polsce od prawie jedenastu lat i jeśli miałby się przeprowadzić, to tylko jeszcze bardziej na wschód – na Syberię, która go ostatnio zauroczyła. Na razie jest jednak tutaj – pracuje nad książką, występuje w popularnych programach rozrywkowych, udziela wywiadów i całkiem niepostrzeżenie zmienia polskie wyobrażenia o Niemcach. Tu duże zasługi ma jego serialowe ego – bo filmowy Stefan co prawda przeprowadził się do Polski, ale nikomu ziemi nie zagrabił, nikogo nie skrzywdził. Wręcz przeciwnie to jego – dobrego, spokojnego i oddanego – krzywdzi rozkapryszona i egoistyczna polska żona.

Sukces Steffena Möllera w przełamywaniu negatywnego stereotypu Niemca w Polsce docenili jego rodacy i w zeszłym roku został odznaczony Krzyżem Zasługi ze Wstęgą Orderu Zasługi Republiki Federalnej Niemiec. „Dobrze, że <typowymi Niemcami> stają się w oczach Polaków takie osoby jak Möller” – mówił wtedy niemiecki ambasador Reinhard Schweppe. Symboliczny jest adres jego strony intenetowej: www.steffen.pl

Steffen Möller jest najbardziej znanym z Niemców mieszkających teraz w Polsce, ale nie jest jedyny. Jest ich o wiele więcej – i to nie przedstawicieli niemieckiej mniejszości mieszkającej tu od wieków, ale Niemców „nowych”, którzy przyjechali tu do pracy, do narzeczonej, na studia. Niektórzy wracają do siebie, niektórzy zostają na zawsze.

Nowi „polscy” Niemcy

1 2 3 4 następna strona

Polacy - Niemcy

Bez Ciebie nie przetrwa WIĘŹ! Jak możesz pomóc?