Czytelnia

Polacy - Ukraińcy

Ewa Karabin

Ewa Karabin, Na granicy. O sztuce budowania mostów, WIĘŹ 2009 nr 10.

Organizatorom zależało, aby Dni Dobrosąsiedztwa odbywały się zawsze na samej granicy. — Granica jest niemal w niezmienionym stanie od czasów Związku Radzieckiego — mówi ks. Stefan Batruch, proboszcz greckokatolickiej parafii w Lublinie. — Wydawało się, że z początkiem lat dziewięćdziesiątych wschodnia granica zmieniła swój wygląd. Jednak stan realny jest zupełnie inny — druty kolczaste, wykopane rowy, zaorane pasy ziemi — de facto nic się nie zmieniło. To pozwala uświadomić sobie fakt, że bez dynamicznych działań w kierunku zmian w stosunkach polsko-ukraińskich w ciągu jednej nocy ta granica może stać się żelazną kurtyną.

Aby móc działać na rzecz poprawy relacji polsko-ukraińskich, grupa entuzjastów z ks. Batruchem na czele powołała do istnienia w 2004 r. Fundację Kultury Duchowej Pogranicza. — Chcieliśmy kształtować ludzi świadomych własnej tożsamości, szanujących swoich sąsiadów, dzielących się duchowością, otwartych i tolerancyjnych, pozbawionych ksenofobii i szowinizmu — dodaje ks. Batruch, prezes Fundacji. Jej członkowie chcą budować dobrosąsiedztwo nie tylko przez coroczne spotkania graniczne, ale także przez działalność zainicjowanego przez nich centrum dialogu w pobliskim Korczminie, który realizuje projekty promujące wspólne dziedzictwo polsko-ukraińskie, organizuje wymianę uczniów i studentów z obu krajów, przygotowuje programy edukacyjne dla miejscowej ludności.

Fundacja walczy też o ocalenie od zniszczenia zabytków architektury sakralnej pogranicza, na którym splatały się losy narodów polskiego, ukraińskiego, białoruskiego, rosyjskiego i żydowskiego. Pozostałościami po wielokulturowej przeszłości są okaleczone cerkwie, kościoły i synagogi stojące niekiedy bezpośrednio obok siebie. Wskutek powojennych zaniedbań spora część z nich popadła w ruinę, w innych powstały pegeery. Do dziś przetrwały nieliczne, takie jak osiemnastowieczna świątynia w Tarnoszynie, która staraniem Fundacji została translokowana do Lublina, odrestaurowana i wyposażona w elementy świątynne wyszukane w całym regionie. Podjęto się też renowacji najstarszej cerkwi na Lubelszczyźnie, szesnastowiecznej świątyni w Korczminie oraz uporządkowano dziewiętnastowieczny, zdewastowany cmentarz w tej samej miejscowości, w co zaangażowali się mieszkańcy z obu stron granicy.

W ciągu roku Fundacja przeprowadza badania historyczne i inwentaryzacyjne kultury pogranicza, organizuje polsko-ukraińskie obozy kulturoznawcze. Przygotowała także transgraniczny szlak turystyczny wzdłuż granicy polsko-ukraińskiej, który pozwala zwiedzić okolicę, pieszo lub na rowerze, i zobaczyć miejsca kultu — cerkwie, kościoły, synagogi, przydrożne kapliczki i stare cmentarze. Organizatorzy tych wszystkich wydarzeń wierzą, że do porozumienia i pokojowego istnienia między narodami, nawet tymi dotkniętymi tak trudną historią, można dojść jedynie poprzez dialog, a żeby ten zaistniał, potrzebne jest spotkanie.

Wyspa

Już sama lokalizacja Dni Dobrosąsiedztwa na wyspie w Kryłowie jest symboliczna. Wyspa to skrawek lądu oddzielony wodą od stałego lądu naznaczonego pamięcią starych urazów; to ziemia dająca szansę na nowe otwarcie. Nie można dostać się na nią w pojedynkę, trzeba współpracy obu stron, aby przerzucić kładkę na drugi brzeg. Od strony Kryłowa na wyspę prowadzi odrestaurowany most, przy którym odsłonięto w tym roku obelisk z cytatem z wypowiedzi Jana Pawła II:

poprzednia strona 1 2 3 4 5 następna strona

Polacy - Ukraińcy

Ewa Karabin

Bez Ciebie nie przetrwa WIĘŹ! Jak możesz pomóc?