Czytelnia

Kobieta

Kościół w Polsce

Ewa Karabin

Ewa Karabin, Najstarszy problem Kościoła, WIĘŹ 2009 nr 8-9.

Kluczowe dla chrześcijańskiego podejścia do prostytucji wydają się słowa św. Pawła z Listu do Koryntian2:

„Czyż nie wiecie, że ciała wasze są członkami Chrystusa? Czyż wziąwszy członki Chrystusa będę je czynił członkami nierządnicy? Przenigdy!Albo czyż nie wiecie, że ten, kto łączy się z nierządnicą, stanowi z nią jedno ciało? Będą bowiem — jak jest powiedziane — dwoje jednym ciałem. Ten zaś, kto się łączy z Panem, jest z Nim jednym duchem. Strzeżcie się rozpusty; wszelki grzech popełniony przez człowieka jest na zewnątrz ciała; kto zaś grzeszy rozpustą, przeciwko własnemu ciału grzeszy. Czyż nie wiecie, że ciało wasze jest świątynią Ducha Świętego, który w was jest, a którego macie od Boga, i że już nie należycie do samych siebie? Za [wielką] bowiem cenę zostaliście nabyci. Chwalcie więc Boga w waszym ciele!” (1 Kor 6, 15-19).

Skoro Paweł pisał tak do młodej gminy chrześcijańskiej w Koryncie, musiał wiedzieć, że ten problem dotyka także uczniów Chrystusa. Co ciekawe, słowa Apostoła Narodów nie były skierowane do chrześcijanek, które mogłyby parać się tym zajęciem, co pozwala podejrzewać, że nierządnicami były głównie poganki, ale już wśród ich klientów nie brakło chrześcijan.

Dla obojga jedno prawo

Młody Kościół narodził się w — dominującej w całym świecie antycznym — kulturze patriarchalnej, która przyznawała mężczyznom prawa i przywileje, dyskryminując kobiety. Taka sytuacja mogła prowadzić do nadużyć seksualnych wobec kobiet — jako istot słabszych fizycznie oraz intelektualnie, pozbawionych praw majątkowych i zazwyczaj całkowicie uzależnionych od mężczyzn — ojców, braci, mężów. Również korzystanie z usług prostytutek uchodziło mężczyznom płazem, podczas gdy kobiety przyłapane na cudzołóstwie były w prawie Izraela karane śmiercią. Mówiąc wprost: mężczyznom więcej było wolno, obowiązywały podwójne standardy moralne.

Chrześcijaństwo przyniosło temu światu nową jakość, podkreśliło godność człowieka — mężczyzny i kobiety — oraz ich ontyczną równość. W oczach Boga wszyscy ludzie mają taką samą wartość i równe szanse na życie wieczne. Teolog, Monika Waluś, mówi: — Ojcowie Kościoła wielokrotnie podkreślali, że w chrześcijaństwie nie powinno być innej moralności dla kobiet, a innej dla mężczyzn. Św. Hieronim pisał: „U nas czego nie wolno niewiastom, tego nie wolno także mężczyznom. Służba jest taka sama i odbywa się na takich samych warunkach”.

O rozdźwięku między teorią a praktyką codziennego życia świadczą apele innych Ojców Kościoła. Św. Grzegorz z Nazjanzu pisał:

„Dlaczego niewiasta, która targnęła się na wierność małżeńską, jest uważana za cudzołożnicę i ponosi ciężką karę przewidzianą przez prawo, podczas gdy mąż niewierny żonie jest wolny od odpowiedzialności? Z takim prawem nie mogę się pogodzić ani takiego zwyczaju pochwalić Jeden jest Stwórca mężczyzny i kobiety, z jednej gliny oboje, dla obojga jedno prawo, jedna śmierć, jedno zmartwychwstanie. Jak ty możesz domagać się czystości od żony, jeśli w zamian sam jej nie stosujesz? Jak możesz żądać tego, czego nie dajesz? Jak ty możesz identycznym ciałom nierówne prawa ustanawiać?”3

poprzednia strona 1 2 3 4 5 6 7 8 następna strona

Kobieta

Kościół w Polsce

Ewa Karabin

Bez Ciebie nie przetrwa WIĘŹ! Jak możesz pomóc?