Czytelnia

ks. Andrzej Draguła

ks. Andrzej Draguła, Ciało koniecznie potrzebne. Czy możliwa jest spowiedź przez internet?, WIĘŹ 2003 nr 1.

W omawianym dokumencie znajdują się dwa kluczowe dla omawianej kwestii stwierdzenia: Rzeczywistość wirtualna cyberprzestrzeni nie może stać się zamiennikiem prawdziwej wspólnoty ludzkiej, wcielonej rzeczywistości sakramentów i liturgii czy też bezpośredniej proklamacji Ewangelii, może jednak je uzupełniać (p. 5) oraz: rzeczywistość wirtualna nie jest zamiennikiem Realnej Obecności Chrystusa w Eucharystii, sakramentalnej rzeczywistości innych sakramentów i współudziału w kulcie sprawowanym w żywej wspólnocie. W Internecie nie ma sakramentów (nr 9).

Rzeczywiście – i w tym trzeba przyznać rację o. Kowalczykowi – dokument mówi wyraźnie jedynie o tym, że cyberprzestrzeń, rozumiana zapewne jako przestrzeń równoległa do rzeczywistości realnej i istniejąca jedynie w elektronicznych łączach, nie może być zamiennikiem czy substytutem rzeczywistości liturgicznej czy sakramentalnej. Innymi słowy – rzeczywistość wirtualna nie jest i nie może być „miejscem” sprawowania liturgii czy sakramentów. Prawdą jest, że nie znajdujemy jednoznacznego i wyraźnego wskazania co do pośredniczącej roli internetu, próżno szukać wyrażenia, że „przez internet nie ma sakramentów”. Być może takiego stwierdzenia rzeczywiście w dokumencie brak, zamknęłoby to bowiem dyskusję.

Dokładna lektura dokumentu pozwala jednak na kilka ważnych wniosków dotyczących warunków sprawowania sakramentów. W punkcie 5. czytamy, że rzeczywistość wirtualna nie może stać się zamiennikiem „prawdziwej wspólnoty ludzkiej”. Wyrażenie to brzmi nieco inaczej w tekście angielskim (oryginalnym) i w tłumaczeniach na inne języki obce13. Zamiast „prawdziwej wspólnoty ludzkiej” mamy bowiem: real interpersonal community (ang.), communauté interpersonnelle réelle (fr.), die wirkliche interpersonale Gemeinschaft (niem.). Chodzi więc nie tyle o wspólnotę „prawdziwą”, co jest przecież wyrażeniem dość enigmatycznym i wieloznacznym, ile wspólnotę „realną” i „interpersonalną” czy „międzyosobową”.

Jeszcze ciekawsze jest wskazanie, jakie kryje się pod polskim wyrażeniem „żywa wspólnota”, która jest miejscem sprawowania kultu. Tekst oryginalny i tłumaczenia mają odpowiednio: flesh-and-blood human community (ang.), eine menschliche Gemeinschaft aus Fleisch und Blut (niem.), une communauté humaine faite de chair et de sang (fr.), una comunitŕ umana in carne e ossa (wł.). Jak widać, wszystkie wersje językowe wskazują tutaj nie tyle na wspólnotę „żywą” (bo w jakim sensie?), ile wspólnotę stworzoną wprost „z ciała i krwi” („z ciała i kości” w tłumaczeniu włoskim, które jest synonimem wyrażenia in persona – „w osobie”).

Nawet jeśli powyższe wyrażenia potraktować idiomatycznie, trzeba chyba przyznać, że intencją dokumentu jest przypomnienie, iż miejscem sprawowania kultu, a więc sakramentów i liturgii jest wspólnota ludzka, którą konstytuują osoby przez swą fizyczną obecność, by nie powiedzieć wprost – przez swą cielesność. Tylko tak tworzy się prawdziwa, realna, międzyosobowa wspólnota, komunia osób. Nie zastąpi tego ani nie umożliwi jakiekolwiek pośrednictwo elektroniczne. Przypomniał o tym Papież w orędziu na tegoroczny Światowy Dzień Komunikacji Społecznej: Prawdą jest także, że relacje, w których pośredniczy elektronika, nie mogą zastąpić bezpośredniego kontaktu ludzkiego14.

Czy można mieć jeszcze wątpliwość, że do ważnej spowiedzi potrzebna jest rzeczywista, konkretna, osobowa, cielesna obecność spowiednika i penitenta w jednym miejscu i w jednym czasie? Ja dzisiaj tej wątpliwości nie mam.

*

Dariusz Kowalczyk SJ jest przekonany, że obowiązująca dzisiaj niemożność spowiadania (się) przez internet wynika z dyscypliny sprawowania tegoż sakramentu, a nie z jego istoty. Moim zdaniem – jak być może nieudolnie próbowałem to udowodnić – jest inaczej. Przypuśćmy jednak, że się mylę, że nie ma przeszkód teologicznej natury, że to tylko kwestia formy, a nie samego sensu sakramentu pokuty i pojednania. W II Niedzielę Wielkanocną, czyli Miłosierdzia Bożego, Papież Jan Paweł II wydał list apostolski motu proprio „Misericordia Dei”, w którym przypomniał aktualne w tej materii normy, zarządzając jednocześnie, by wszystko to, co postanowił, obowiązywało w pełni i trwale. Próżno w tym tekście szukać jakichkolwiek wzmianek co do spowiedzi za pośrednictwem czegokolwiek: listu, telefonu, internetu czy innych możliwych wynalazków przyszłości. Ale Papież oczywiście może zmienić to, co sam postanowił. A wtedy będę tę nową dyscyplinę próbował zrozumieć...

poprzednia strona 1 2 3 4 5 6

ks. Andrzej Draguła

Bez Ciebie nie przetrwa WIĘŹ! Jak możesz pomóc?