Komentarze
blog ogólny
Forum Romanum

8 lipca 2010
Elżbieta AdamiakNiestała jak Kościół
Kończąc studia nie zdawałam sobie sprawy, jakie znaczenie dla mojej przyszłości może mieć to, że jestem kobietą. Kiedy zrozumiałam, że jestem w świecie męskim, postanowiłam, by tematem doktoratu uczynić właśnie nieobecność kobiet w świecie teologicznym – mówi Elżbieta Adamiak w rozmowie z Arturem Spornikiem dla „Tygodnika Powszechnego”.
Artur Sporniak: Dlaczego zainteresowała się Pani teologią – czy to zasługa księdza katechety?
Elżbieta Adamiak: Raczej siostry katechetki, która nie tylko z pasją nas katechizowała, ale także potrafiła zainspirować do działań wykraczających poza zwykłą katechezę.
Co to były za działania?
Początkowo ruch szensztacki – wywodzący się z Niemiec kościelny ruch o zabarwieniu maryjnym. Gdy po liceum zastanawiałam się nad dalszą drogą, to przyznam, że studia teologiczne na KUL wybrałam ze względu na pytania wynikające z tego zaangażowania. Nie myślałam, gdzie będę pracować. Prawdę mówiąc, w latach 80. jedyną realną perspektywą po studiach teologicznych była przyparafialna katecheza dzieci.
Krótko mówiąc: motywem wyboru teologii były moja pasja i poszukiwania odpowiedzi na pytania, które sobie stawiałam.
Kościół w owych czasach pełnił specyficzną rolę kulturową – stanowił enklawę względnej wolności w nieciekawej rzeczywistości PRL-u.
Zwłaszcza KUL, który gromadził ludzi z całej Polski i rzeczywiście dawał na tamte warunki dużą przestrzeń wolności. Dlatego, choć wielu moich rówieśników lata 80. traktuje jako czas właściwie stracony, dla mnie – przeciwnie – był to czas ważnych spotkań, odkryć i doświadczeń.
Cały tekst można znaleźć na stronach „Tygodnika Powszechnego”Elżbieta Adamiak jest doktorem teologii dogmatycznej, adiunktem na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu, członkinią Zespołu Laboratorium WIĘZI. Ostatnio nakładem Wydawnictwa WIĘŹ ukazała się jej najnowsza książka Kobiety w Biblii. Nowy Testament.
Komentarze:
Komentarze niepołączone z portalem Facebook
Komentarz pojawi się po zaakceptowaniu przez moderatora.