Czytelnia

Nowi ateiści

Kościół w Polsce

Przemiany współczesnego społeczeństwa

Andrzej Osęka

Ateizm po komunizmie

Od listopada 2005 roku działa na jednej z polskich stron internetowych założona przez wolontariuszy (podpisujących się nickami proch i arik) poradnia w sprawach apostazji: jak dokonać aktu odejścia od Kościoła rzymskokatolickiego w sposób zgodny z prawem kanonicznym, a więc skuteczny1. Drugiej takiej poradni patronuje stowarzyszenie „Obywatelska Inicjatywa Krzewienia Wolności Wyznania i Światopoglądu”. Według relacji osób, które wymaganych formalności już dopełniły, wszystko przebiega na ogół bez agresji — czy to ze strony apostaty, czy kapłana przyjmującego oświadczenie. Czasem tylko ktoś, komu musiała najwyraźniej ciążyć przynależność do Kościoła, rzuca na odchodnym parę uszczypliwych słów pod adresem „czarnej mafii”.

Tych aktów apostazji dokonują najczęściej — jak się wydaje — studenci i uczniowie, osoby młode, zbuntowane przeciw rodzicom i pragnące zmienić ich arbitralną decyzję, podjętą kiedyś w sprawie wiary własnego dziecka. W ciągu ostatnich lat zdarzyło się jednak w Polsce kilka przypadków rozstania z Kościołem i zakonem (choć nie zawsze z wiarą), które dotyczyły duchownych, teologów o znacznym dorobku i autorytecie. Byli to m. in. o. Tadeusz Gadacz, prowincjał pijarów; o. Stanisław Obirek, jezuita, profesor „Ignatianum”; o. Tadeusz Bartoś, dominikanin, wykładowca teologii. Szczególnego rozgłosu nabrał akt apostazji, dokonany 21 grudnia 2007 r. przez Tomasza Węcławskiego (dziś: Tomasz Polak) — profesora nauk teologicznych, byłego księdza katolickiego, byłego dziekana Papieskiego Wydziału Teologicznego w Poznaniu. Zaprzeczył on boskiej naturze Jezusa.

Odwrócenie chrztu

W lipcu 2007 r. na portalu Racjonalista.pl pojawiła się Internetowa Lista Ateistów i Agnostyków, założona przez działaczy Polskiego Stowarzyszenia Racjonalistów. Kto chce, może się tam wpisywać. W ciągu roku znalazło się na liście ponad 12 tysięcy nazwisk, w tym 8233 ateistów, 2804 agnostyków oraz ok. tysiąca osób, które zdeklarowały się ogólnie jako niewierzące. Według ostatniej aktualizacji (kwiecień 2009) notuje się 14550 wpisów, w tym 10054 ateistów i 3255 agnostyków.

Ma to być — przez analogię do coming out gejów i lesbijek — akt wyjścia z ukrycia tych, którzy czują się inni niż ich katolickie otoczenie. Samo zerwanie więzi z Kościołem im nie wystarcza. Inicjatorzy akcji piszą:

„Uważamy, że trzeba mówić i działać, by w naszym kraju dostrzeżono tych, którzy nie życzą sobie patronatu Kościoła nad Państwem. Chcemy dać możliwość głosu: żołnierzom, urzędnikom, policjantom, strażakom i innym ludziom, którzy z racji wykonywanego zawodu zmuszani są pod presją przełożonych do brania udziału w mszach i uroczystościach religijnych.”

Co bardziej radykalni działacze wspomnianej „Obywatelskiej Inicjatywy” stawiają sobie za cel dobrowolną „dechrystianizację” tych wszystkich, którzy praktykom religijnym nie chcą się dłużej poddawać. Doradzają im na przykład ceremonię „odwrócenia chrztu” poprzez „obmycie twarzy z chrześcijańskiego oblicza i wszelkich konsekwencji chrztu”. Ma być do tego użyta woda źródlana, poddana działaniu muzyki poważnej. Zaleca się też powrót do staropolskich, pogańskich obyczajów, jak rytualne „postrzyżyny” — pierwsze obcięcie włosów pacholęciu, w czasach wczesnych Piastów będące aktem inicjacji.

1 2 3 4 5 6 następna strona

Nowi ateiści

Kościół w Polsce

Przemiany współczesnego społeczeństwa

Bez Ciebie nie przetrwa WIĘŹ! Jak możesz pomóc?