Czytelnia

Jan Paweł II

Andrzej Friszke

Andrzej Friszke, Jan Paweł II na polskiej drodze do wolności, WIĘŹ 2005 nr 5-6.

Jan Paweł II przyjął Jaruzelskiego 13 stycznia 1987 r. na dłuższą rozmowę. Efektem była poprawa relacji kościelno-państwowych, podjęcie prac nad przygotowaniem układu o nawiązaniu stosunków dyplomatycznych, a przede wszystkim przyspieszenie przygotowań do trzeciej pielgrzymki w Ojczyźnie. Przedstawiciele władz nie mnożyli tym razem żądań i zastrzeżeń. Przystali nawet na wizytę w Gdańsku i spotkanie Jana Pawła II z Lechem Wałęsą.

Papieski samolot wylądował na Okęciu 8 czerwca 1987 r. Zasadnicze przemówienie, zapowiadające ton dalszych, dotyczących problemów społecznych, Jan Paweł II wygłosił jeszcze tego dnia na spotkaniu z przywódcami PRL na Zamku Królewskim. Przypomniał polskie tradycje państwowe, w tym tradycję tolerancji, i wspomniał tragedię II wojny światowej. Odpowiedzią na tę hekatombę był zryw sumień, który wyraził się w Karcie Praw Człowieka, przyjętej przez ONZ. Wymowa Karty Praw Człowieka jest jednoznaczna. Jeżeli chcecie zachować pokój, pamiętajcie o człowieku. Pamiętajcie o jego prawach, które są niezbywalne, bo wynikają z samego człowieczeństwa każdej ludzkiej osoby. Pamiętajcie między innymi o jego prawie do wolności religijnej, stowarzyszania się i wypowiadania swoich poglądów. Pamiętajcie o jego godności (...) Wszelkie naruszanie i nieposzanowanie praw człowieka stanowi zagrożenie dla pokoju.

Papież podkreślił, że mówi o Polakach drugiej połowy XX wieku, także o Polsce lat osiemdziesiątych: Każdy z tych ludzi ma swoją osobową godność, ma prawa tej godności odpowiadające. W imię tej godności słusznie każdy i wszyscy dążą do tego, aby być nie tylko przedmiotem nadrzędnego działania władzy, instytucji życia państwowego – ale aby być podmiotem. A być podmiotem – to znaczy uczestniczyć w stanowieniu „pospolitej rzeczy” wszystkich Polaków. Słowa Papieża wskazywały, że chodzi nie tylko o prawa polityczne: Jakże istotne jest dla życia społeczeństwa, ażeby człowiek nie stracił zaufania do swojej pracy, ażeby nie odczuwał zawodu, jaki ta praca mu sprawia. (...) Ekonomia – jak i praca – jest dla człowieka, a nie człowiek dla pracy, nie człowiek dla ekonomii. (...) Tylko tak może się budować również i ekonomiczny postęp. Człowiek zawsze jest pierwszy.

W czasie tej pielgrzymki – jak i podczas poprzednich – Jan Paweł II mówił o wielu sprawach religijnych i duszpasterskich, do podjętych już wątków powracał i rozwijał je w wielu miejscach. Problem praw człowieka i miejsca pracy w jego życiu powracał w kilku wystąpieniach, najpełniej w Gdańsku. Na przemówienie wygłoszone 12 czerwca w kolebce „Solidarności”, na Zaspie, zwrócone były oczy całej Polski, a także świata. Przybyły setki tysięcy ludzi, do których Jan Paweł II przemówił sprzed ołtarza umieszczonego jakby na wielkim żaglowcu. Papież nawiązał wprost do miejsca, w którym się znajdował, a gdzie podjęto ogromny wysiłek, zmierzający do tego, by ludzkiej pracy przywrócić jej pełny wymiar osobowy i społeczny. Jest to wysiłek ważny nie tylko z polskiego punktu widzenia, ale też dla różnych regionów świata.

Problem pracy dotyczy nie tylko sprawiedliwej za nią zapłaty, stosunków między pracownikiem a pracodawcą, ale też kwestii głębszych. Praca nie może być traktowana – nigdy i nigdzie – jako towar, bo człowiek nie może dla człowieka być towarem, ale musi być podmiotem. W pracę wchodzi on poprzez całe swoje człowieczeństwo i całą swą podmiotowość. Praca otwiera w życiu społecznym cały wymiar podmiotowości człowieka, a także podmiotowości społeczeństwa, złożonego z ludzi pracujących. Trzeba zatem widzieć wszystkie prawa człowieka w związku z jego pracą i wszystkim czynić zadość.

poprzednia strona 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 następna strona

Jan Paweł II

Andrzej Friszke

Bez Ciebie nie przetrwa WIĘŹ! Jak możesz pomóc?