Czytelnia

Kościół w Polsce

Sekularyzacja

José Casanova, Katolicka Polska w postchrześcijańskiej Europie, WIĘŹ 2004 nr 5.

Na przeciwległym biegunie Irlandia i Polska to najbardziej religijne kraje Europy – nieporównywalnie z innymi, a w stopniu porównywalnym ze Stanami Zjednoczonymi. Kraje katolickie wciąż zazwyczaj – ze znaczącymi wyjątkami Francji i Czech – mają tendencję do większej religijności niż protestanckie lub mieszane, takie jak Niemcy Zachodnie i Holandia.

Zazwyczaj jednak – pozostawiając na boku skrajne przykłady sekularyzacji wyjątkowo dużej (Niemcy Wschodnie, Czechy) lub wyjątkowo małej (Irlandia, Polska), dla których można zaproponować wyjaśnienia historycystyczne ad hoc – teoria sekularyzacji wydaje się dobrze wytrzymywać konfrontację z rzeczywistością europejską. Kraje rdzenia Europy – Wielka Brytania, Francja, Holandia, Niemcy – które stały na czele procesów europejskiej modernizacji, dobrze pasują do modelu sekularyzacji. Jednak, nawet jeśli drastyczna sekularyzacja powojennej Europy Zachodniej jest faktem bezspornym, typowe wyjaśnienia tego zjawiska w kategoriach ogólnych procesów modernizacji, przez odniesienie do wzrostu zróżnicowania instytucjonalnego, wzrostu racjonalności lub wzrostu indywidualizmu – nie są przekonujące. Podobnym procesom modernizacji gdzie indziej (w Stanach Zjednoczonych czy w obszarach kulturowych innych religii) nie towarzyszą wszak takie same efekty sekularyzujące.

Powinniśmy poważnie rozważyć tezę, że w Europie sekularyzacja stała się samospełniającym się proroctwem, gdy wielka część zachodnioeuropejskich społeczeństw, w tym Kościoły chrześcijańskie, zaakceptowały zasadnicze przesłanki tej teorii. Powszechnie uznano mianowicie, że sekularyzacja jest celowościowym procesem nowoczesnej zmiany społecznej; że im bardziej nowoczesne społeczeństwo, tym bardziej zsekularyzowane; że „świeckość” jest „znakiem czasu”. Jeśli ta teza jest trafna, sekularyzacja społeczeństw zachodnioeuropejskich może być lepiej wyjaśniona w kategoriach triumfu systemu wiedzy sekularystycznej niż w kategoriach strukturalnych procesów rozwoju społeczno-ekonomicznego, takich jak urbanizacja, edukacja, racjonalizacja itd.

Czas porzucić europocentryczną wizję, według której bieg wydarzeń w nowożytnej Europie Zachodniej, w tym sekularyzacja zachodniego chrześcijaństwa, to procesy powszechne i uniwersalne. Im bardziej przyjmujemy perspektywę globalną, tym bardziej oczywistym się staje, że drastyczna sekularyzacja społeczeństw zachodnioeuropejskich jest raczej zjawiskiem wyjątkowym. Ma ona niewiele analogii gdzie indziej, prócz społeczeństw złożonych z europejskich osadników, takich jak Nowa Zelandia, Quebec czy Urugwaj. Tak wyjątkowe zjawisko wymaga zatem bardziej specyficznego, historycznego wyjaśnienia. Upadek wiarygodności struktur europejskiego chrześcijaństwa jest tak nadzwyczajny, że potrzebujemy jego wyjaśnienia lepszego niż proste odwołanie się do ogólnych procesów modernizacji. Trzymanie się tradycyjnej teorii sekularyzacji – przeciwnie: upewnia nas, współczesnych, świeckich Europejczyków, że ten upadek był naturalny, celowy i niemal opatrznościowy. Taka wizja sekularyzacji zmierza do uczynienia tego zjawiska praktycznie nieuniknionym i nieodwracalnym. Zamienia je w samospełniające się proroctwo.

Tym, co czyni sytuację europejską jedyną w swoim rodzaju i wyjątkową w porównaniu z resztą świata, jest właśnie triumf sekularyzmu jako celowościowej teorii rozwoju religii. Ideologiczna krytyka religii, rozwinięta przez Oświecenie i prowadzona przez szereg ruchów społecznych w całej Europie od XVIII do XX wieku, natchnęła europejskie teorie sekularyzacji w taki sposób, że zaczęły funkcjonować nie tylko jako teorie opisujące procesy społeczne. Uznano je także – i to w sposób bardziej znaczący – za krytyczno-genealogiczne teorie religii oraz normatywno-celowościowe teorie jej rozwoju, które z góry zakładały, że upadek religii jest celem historii.

poprzednia strona 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 następna strona

Kościół w Polsce

Sekularyzacja

Bez Ciebie nie przetrwa WIĘŹ! Jak możesz pomóc?