Czytelnia

Kobieta

Alina Petrowa-Wasilewicz, Niedobrze kobiecie być samej, WIĘŹ 1998 nr 1.

Konflikt między niezmiennym pragnieniem miłości i korzystania z wolności bez ograniczeń doprowadził do kryzysu – feminizm znalazł się w impasie. W chwili gdy zarysowała się możliwość odwrotu feminizmu, niespodziewanie głos zabrał Papież.

W dziele kształtowania nowej kultury sprzyjającej życiu, kobiety mają do odegrania rolę wyjątkową: maja stawać się promotorkami „nowego feminizmu”, który nie ulega pokusie naśladowania modeli „maskulinizmu”, ale umie rozpoznać i wyrazić autentyczny geniusz kobiecy we wszystkich przejawach życia społecznego, działając na rzecz przezwyciężenia wielkich form dyskrymi­nacji, przemocy i wyzysku – napisał w encyklice „Evangelium vitae”. W liście apostolskim o god­ności i powołaniu kobiety „Mulieris dignitatem” stwierdził zaś: ...nasze czasy oczekują na obja­wienie się owego „geniuszu” kobiety, który zagwarantuje wrażliwość na człowieka w każdej sytuacji: dlatego, że jest człowiekiem! I dlatego, że największa jest miłość”.

Jan Paweł II nakreślił program działań dla nowych feministek. Zrobił to w chwili, gdy feminizm znalazł się na zakręcie – nurty radykalne się „wypaliły” bądź skompromitowały, strąciły impet i siłę oddziaływania. Gdy klęska stała się widoczna, a lekarstwo okazało się grożniejsze od choroby, „starszy mężczyzna” z Watykanu, jak określiła go jedna z polskich feministek, rzucił feministkom koło ratunkowe podsuwając nową formułę. Papież nie twierdzi, że ten ruch powinien skończyć na śmietniku historii. Przeciwnie, chce wlać weń nową treść, dlatego zarysował pro­gram działania – kobiety, po uzyskaniu nowych możliwości samoreali­zacji, po odkryciu swojego niepowtarzalnego bogactwa, winny we współczesnym świecie uwrażliwiać w każdej sytuacji na człowieka tylko dlatego, że jest człowiekiem, niezależnie od warunków, przydatności czy czyjejś wygody. Kobiety powinny walczyć, ale o życie, o solidarność, budo­wać pomosty i cywilizację miłości.

Wydaje się jednak, że cywilizacji miłości nie da się zbudować w po­jedynkę. Wydaje się również, że największym błędem ze strony kobiet byłaby próba budowania tej cywilizacji samotnie, zgodnie z dotychczasowym, ale złym przyzwyczajeniem. Wydaje się, że kobiety mają w tym budowaniu szczególnie ważną rolę do odegrania, ale że nie zrobią tego, jeżeli nie włączą się w to zadanie mężczyźni. W encyklice „Evangelium vitae” Jan Paweł II pisze, że potrzebna jest powszechna mobilizacja i wspólny wysiłek etyczny, aby wprowadzić w czyn wielką strategię obrony życia. Wszyscy razem musimy budować nową kulturę życia... W owej powszechnej mobilizacji każdy człowiek ma do odegrania ważną rolę. Mężczyzna też. Może tym razem będzie odwrotnie niż w przy­powieści biblijnej i mężczyzna będzie dany kobiecie jako pomoc, zdając się na jej intuicję i wrażliwość, gdyż bezcenna okaże się kobieca akceptacja wszystkiego, co istnieje, tylko dlatego, że zaistniało. Źle byłoby samej kobiecie, w swym dziele powinna znaleźć pomocnika...

poprzednia strona 1 2 3 4 następna strona

Kobieta

Bez Ciebie nie przetrwa WIĘŹ! Jak możesz pomóc?