Czytelnia

Sekularyzacja

Ulrich Ruh, Niemcy: Kościół „Przy okazji”, WIĘŹ 2006 nr 12.

Sytuacja w zachodniej i wschodniej części Niemiec rozwijała się jednak w zupełnie odmienny sposób. W byłej radzieckiej strefie okupacyjnej, późniejszej Niemieckiej Republice Demokratycznej, gdzie w chwili zakończenia wojny 90% ludności należało do Kościołów (przede wszystkim ewangelickiego), antyreligijna polityka kierownictwa partii i państwa doprowadziła do prawie całkowitej sekularyzacji i dechrystianizacji społeczeństwa.

W Republice Federalnej Niemiec lata pięćdziesiąte to z kolei czas prężnego rozwoju Kościołów. Były one ludziom potrzebne i zdobyły duży wpływ na społeczeństwo i politykę. Łączyła się z tym stabilna sytuacja wewnętrzna – średnia frekwencja na nabożeństwach wynosiła 50% wśród katolików i 10% wśród protestantów. Znacznie wzrosła liczba członków stowarzyszeń kościelnych, a wydarzenia w życiu Kościołów, takie jak Dni Katolików Niemieckich (Katholikentage) czy Ewangelickie Dni Kościoła (Evangelische Kirchentage) gromadziły setki tysięcy uczestników. Problem wystąpień z Kościołów w owym okresie praktycznie nie istniał.

Sytuacja zmieniła się w latach sześćdziesiątych, gdy liczba wystąpień z Kościołów – przede wszystkim ewangelickiego, lecz również i katolickiego – zaczęła wyraźnie rosnąć (wystąpienie deklaruje się w Niemczech w urzędzie państwowym, który informuje o tym daną wspólnotę wyznaniową). W Kościele katolickim spadła liczba powołań kapłańskich. Kościoły zostały pod dużą presją społeczną zepchnięte do defensywy. Zwłaszcza wśród ewangelików doszło do ostrej konfrontacji miedzy reprezentantami skrzydła konserwatywnego a lewicowego, które wystawiło jedność wspólnoty na poważną próbę. Tło dla owego starcia stanowiły nie tylko spory polityczne – opisywane najczęściej pojęciem „rok 1968” – lecz także zmiany w niemieckim społeczeństwie. Rosnący dobrobyt i mobilność społeczna prowadzić zaczęły do osłabienia wspólnot religijnych i rozluźnienia naturalnej więzi z Kościołem.

W latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych sytuacja Kościołów – zarówno w odniesieniu do wystąpień z nich, jak też na przykład pod względem liczby kandydatów do kapłaństwa, która nieznacznie wzrosła – uległa stabilizacji. Przygasły również spory wewnątrzkościelne. Nie zanikła jednak generalna tendencja do rozluźniania więzi z Kościołami, a kulturowe dziedzictwo chrześcijaństwa nadal ulegało erozji. W takiej sytuacji nastąpił niespodziewany upadek reżimu komunistycznego w NRD, czego efektem było przystąpienie landów wschodnioniemieckich do Republiki Federalnej Niemiec i zjednoczenie Niemiec.

W ten sposób w jednym kraju spotkały się dwie zupełnie odmienne pod względem religijnym społeczności. Z jednej strony była „stara” Republika Federalna ze stosunkowo silną, mimo wszystko, pozycją Kościołów. W tym społeczeństwie – pomimo zaawansowanych procesów sekularyzacji – nie można było mówić o wrogości wobec religii, zaś członkostwo w Kościele stanowiło element pewnej tradycji. Z drugiej strony – „nowe landy”, w których chrześcijanie stanowili mniejszość, a bezwyznaniowość była w szerokich warstwach społeczeństwa naturalną postawą światopoglądową.

poprzednia strona 1 2 3 4 5 6 7 następna strona

Sekularyzacja

Bez Ciebie nie przetrwa WIĘŹ! Jak możesz pomóc?