Czytelnia

Tomasz Wiścicki

Odchodzenie od złudzeń? O dziesięcioleciu przemian społecznych i gospodarczych w Polsce, Dyskutują: Ryszard Bugaj, Waldemar Kuczyński, Krzysztof Mądel SJ, Andrzej Rychard, Agnieszka Magdziak-Miszewska, Tomasz Wiścicki, WIĘŹ 2000 nr 2.

Chciałbym poczynić dwie uwagi w sprawie owego buntu, który, jak mówicie, nie nastąpił. Oczywiście było trochę oczekiwań, że ten bardzo surowy program wywoła bezpośredni sprzeciw. One nie były uzasadnione, ponieważ rzadko się zdarza, że po wielkiej przemianie, kiedy skrystalizowany ruch społeczny przystępuje do realizacji reform(nawet bardzo niepopularnych) pojawił się społeczny sprzeciw. Musi minąć dużo czasu zanim się skrystalizuje coś, co jest kontr-alternatywą, co mobilizuje ludzi. I w gruncie rzeczy, w moim przekonaniu, ten czynnik ma większą siłę objaśniającą niż jakikolwiek inny. Natomiast trzeba zdać sobie sprawę z tego, że reakcją jest odejście ludzi od życia publicznego. Polska notuje rekordowo niską frekwencję wyborczą nie tylko na tle Europy zachodniej ale także na tle Europy środkowo-wschodniej. To chyba o czymś świadczy. Jednocześnie przecież to polskie społeczeństwo było aktywne w życiu publicznym w czasach komunistycznych, zajmujące stanowisko, wyrażające opinie, manifestujące. Trzeba sobie zdać sprawę z tego, że owo wycofanie się z życia publicznego jest substytutem buntu, który nie nastąpił i nastąpić nie mógł. I druga uwaga. Czy naprawdę możemy patrzeć z optymizmem na najbliższe pięć czy dziesięć lat? - moim zdaniem nie. Gospodarka, która ma 7 czy ponad 7 procent produktu krajowego brutto deficytu w obrotach zagranicznych (na rachunku bieżącym), nie może planować na najbliższe 5-6 lat wysokiej stopy wzrostu. Każdy kto to mówi, albo występuje w funkcji propagandowej albo w sensie profesjonalnym popełnia dość poważny błąd. Z drugiej strony mamy na głowie cały szereg skumulowanych problemów, które nie zostały rozwiązane. Lekarstwo, które się oferuje, może jedynie zaostrzyć konflikty społeczne. Więc myślę, że za wcześnie jest na budowanie bilansu, na mówienie: mamy już za sobą sukces, coś zostało zamknięte. Nie, ciągle jeszcze jesteśmy w procesie rozstrzygania najważniejszych problemów. Może się pojawić także bunt, chociaż na razie on zostanie zastąpiony przez walne zwycięstwo Sojuszu Lewicy Demokratycznej.

o. Krzysztof Mądel SJ: Nie potrafię odpowiedzieć na pytanie, czy rzeczywiście istniała alternatywa dla modelu, czy choćby dla samego tempa reform (w każdym razie opóźnienie, które nastąpiło po roku 1993, bardzo mi się nie podobało). Wiem jednak z całą pewnością , że w tym procesie wymknęło się nam coś istotnego — a mianowicie całe złoża ludzkiej aktywności i indywidualnej przedsiębiorczości, które ujawniają się obecnie o wiele za mało, a często w sposób dwuznaczny moralnie. Nie potrafiliśmy na przykład utrzymać przy życiu solidarności społecznej - solidarności regionów, środowisk społecznych, solidarności rządzących i rządzonych. Ten brak rodzi nawet u części społeczeństwa poczucie zmarnowania ideałów „Solidarności”, dobrze wiemy, że takie poczucie jest niebezpieczne. Brak solidarności społecznej przekłada się także na biedę ok. 30% społeczeństwa. Najbiedniejsi stanowią 14% naszej populacji. Wydają na co dzień mniej niż połowę tego, co wydaje statystyczny mieszkaniec. Bezrobocie strukturalne to 30% ogółu bezrobotnych. 60% bezrobotnych utraciło już prawa do zasiłku. Wszyscy ci ludzie oceniają nasze przemiany negatywnie. Jest ocena subiektywna, ale właśnie dlatego należy potraktować ją bardzo poważnie. Odbudowanie solidarności właśnie od tego się zaczyna. Nie zaś od rozdawania łakoci. Proszę zwrócić uwagę, że odpowiedzialność za przemiany w skali makro była zawsze formułowana językiem dość prostym, często może nawet przypominającym język ideologii - mniej więcej tak: mamy wolny rynek, w związku z czym musimy się zgodzić, że jedni sobie radzą, a drudzy nie. Koniec. Kropka. Nie chciałbym, żeby tego rodzaju myślenie motywowało kogokolwiek do czegokolwiek. Nie chcę, bo wiem, że skuteczność sloganów jest pozorna. Co mądrego możemy, używając takiego języka, powiedzieć tym, którzy sobie nie radzą, czyli połowie polskiego społeczeństwa?

poprzednia strona 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 następna strona

Tomasz Wiścicki

Bez Ciebie nie przetrwa WIĘŹ! Jak możesz pomóc?