Czytelnia

Andrzej Friszke

Andrzej Friszke, Policyjna polityka. MSW wobec ?Solidarności? w latach 1982?1984, WIĘŹ 2005 nr 11.

Jak wynika z przechwyconego przez SB grypsu, Lis uważał, że jego aresztowanie jest skutkiem donosu, a w więzieniu spędzi długi czas. Pisał też, że spodziewając się uwięzienia i on, i inni członkowie TKK porzucili nałóg palenia, by uniknąć podatności na naciski z tego powodu. Lis odmówił składania zeznań, ale potwierdził, że jest członkiem TKK i kierownictwa „Solidarności” regionu gdańskiego. SB dowiozła na spotkanie z Lisem Hardka, który go przekonywał, że nigdy nie byliśmy i nie będziemy partnerami dla władzy.

Odmawiając zeznań, jednocześnie w luźnych rozmowach ze śledczym Lis przedstawił powody bojkotu wyborów, zgodnie z tym, co pisano w oświadczeniach TKK. Mówił, że dążeniem TKK jest wprowadzenie do jawnego życia zakładowych organizacji związkowych i wymuszenie na władzach ich uznania20. Wyjaśniał linię postępowania TKK i wskazywał na jej potencjał organizacyjny. Celem było — jak się wydaje — wykazanie MSW, że nie powinno się spodziewać likwidacji podziemia ani jego rozbicia przez SB, ani też rezygnacji z aktywności przez jego działaczy. Możliwe jest jedynie rozwiązanie polityczne, a więc umożliwienie legalnej działalności związkowej. Lis ujawnił m.in., że TKK dysponuje skanerami, które umożliwiają identyfikację samochodów SB, jak również nasłuch rozmów prowadzonych przez funkcjonariuszy21. Wspomniał, że podobnie jak Bujak w marcu 1983 r., także on była zatrzymany przez SB, ale nie został rozpoznany. Mówił o dobrym stanie finansowym „Solidarności”, która w formie składek zbiera miesięcznie około 100 mln zł, co pozwala wspomagać ludzi zwalnianych z pracy, otrzymuje dotacje z Biura Brukselskiego, a część pieniędzy zainwestowała w firmach polonijnych. Zapowiadał podjęcie w kraju produkcji maszyn offsetowych. Stwierdził też, że TKK w stanie wojennym otrzymała propozycję zakupu radzieckiej broni od polskich handlarzy, ale nie skorzystano z niej, gdyż wykluczono wyposażenie podziemia w broń palną22.

Zarzuty postawione Lisowi i Mierzewskiemu obejmowała przygotowywana amnestia. MSW, a może raczej jego polityczni zwierzchnicy, postanowili jednak ją wyminąć, a przy okazji stworzyć dodatkowe zagrożenie dla całej TKK. Dnia 4 lipca zmieniono kwalifikację prawną śledztwa na nieobjęty amnestią artykuł 122 kodeksu karnego. Równocześnie w MSW trwały narady zmierzające do tego, by wyłączyć z przepisów amnestii członków TKK i skomasować śledztwo przeciw nim. Biuro Śledcze MSW 16 lipca skierowało wniosek do prokuratora Prokuratury Wojskowej płk Włodzimierza Kubali i jeszcze tego samego dnia uzyskało decyzję o przejęciu do łącznego postępowania spraw przeciw Lisowi, Borusewiczowi, Bujakowi i innym członkom TKK oraz powierzeniu go w całości Biuru Śledczemu MSW.

Dnia 19 lipca decyzją ministra spraw wewnętrznych powołano grupę operacyjno-śledczą z ppłk Stefanem Rutkowskim na czele23. Jej celem stało się zebranie dowodów wskazujących na fakt, iż tzw. Biuro Koordynacyjne w Brukseli — z którym Lis, a także inni, ukrywający się członkowie kierownictwa tzw. TKK utrzymywali kontakty i korzystali ze wsparcia materialnego, a także technicznego — jest organem kierowanym oraz finansowanym przez obce, zagraniczne organizacje rządowe lub pozarządowe (nie będące jednak związkami zawodowymi), których celem jest obalenie przemocą ustroju PRL. Do zdobycia dowodów uzasadniających taką tezę zaangażowano departament I MSW (wywiad).

poprzednia strona 1 2 3 4 5 6 7 następna strona

Andrzej Friszke

Bez Ciebie nie przetrwa WIĘŹ! Jak możesz pomóc?