Czytelnia

Andrzej Friszke

Andrzej Friszke, Policyjna polityka. MSW wobec ?Solidarności? w latach 1982?1984, WIĘŹ 2005 nr 11.

Śledztwo było kontynuowane, a we wrześniu przedłużono sankcję prokuratorską na dalsze trzy miesiące oraz wszczęto śledztwo w sprawie działalności Biura brukselskiego. Z końcem października kierujący grupą operacyjno-śledczą ppłk Rutkowski przeprowadził analizę materiału dowodowego w sprawie. Wnioski nie pozwalały na poparcie ewentualnego aktu oskarżenia jednoznacznymi dowodami. MSW wiedziało, że użytym w liście od Milewskiego pseudonimem „Adam” posługuje się Lis, ale brakowało na to dowodu. Zakwestionowany u Mierzewskiego komputer nie był przystosowany do łączności szyfrowej. Aresztowani odmawiali zeznań. Wedle oceny Biura Śledczego brakowało perspektyw uzyskania dowodów popełnienia przez Lisa przestępstwa z art. 122, nie uzyskano też dowodów potwierdzających popełnienie takiego przestępstwa przez pozostałych, ukrywających się członków TKK27. Ta notatka również nie spowodowała zmiany statusu sprawy. Niewykluczone, że wobec zamordowania ks. Popiełuszki i aresztowania sprawców zbrodni — funkcjonariuszy MSW, uznano, że byłoby „niepolitycznie” okazać „słabość”.

W listopadzie sprawa dodatkowo się skomplikowała w wyniku podjęcia decyzji o ujawnieniu się przez Eugeniusza Szumiejkę, członka TKK, i Zbigniewa Janasa, członka RKW „Mazowsza”. Rozmowy w MSW prowadził w ich sprawie Władysław Siła-Nowicki, który sugerował, że pozytywne jej załatwienie może doprowadzić do stopniowej likwidacji podziemia28. Upomniał się też w tym kontekście o Lisa i Mierzewskiego. W wyniku tej rozmowy Biuro Śledcze zaakceptowało ujawnienie się Szumiejki i Janasa do 25 listopada. W notatce przeznaczonej do użytku wewnętrznego zwracano uwagę, że jest to kolejny argument za rezygnacją z oskarżania Lisa i Mierzewskiego o szpiegostwo, skoro Szumiejko — któremu postawiono takie same zarzuty — będzie przebywał na wolności. W przypadku ujawnienia się kolejnych członków TKK trzeba będzie wobec nich zastosować taki sam tryb postępowania, jak wobec Szumiejki, podobnie wobec członków Biura brukselskiego29.

Dnia 19 listopada Eugeniusz Szumiejko złożył mandat członka TKK i zgłosił się do prokuratury. Po złożeniu ogólnikowego oświadczenia o swej dotychczasowej działalności, w którym podkreślał niezmienne przywiązanie do ideałów „Solidarności”, oraz stwierdzeniu, że wychodzi z podziemia, został zwolniony30.

Po raz kolejny powrócono do sprawy na początku grudnia, co było związane z koniecznością przedłużenia sankcji prokuratorskiej na kolejne trzy miesiące. Wnioski nie różniły się od formułowanych wcześniej. Brakowało „dowodowych perspektyw wniesienia aktu oskarżenia” z art. 122, sprawa jest wykorzystywana przez „wrogie ośrodki” dla formułowania zarzutów o niepełnej realizacji ustawy amnestyjnej, a zwolnienie aresztowanych może pozytywnie wpłynąć na ujawnienie się osób prowadzących nielegalną działalność. Postulowano zwolnienie Lisa i Mierzewskiego najpóźniej 8 grudnia 1984 roku31.

Na posiedzenie Biura Politycznego KC PZPR 6 grudnia sprawę wniósł gen. Kiszczak. Zauważył on, że prokuratura nie może już po raz trzeci przedłużyć aresztu w tej samej sprawie —musiałby to uczynić sąd. Jeżeli sąd zostanie przyciśnięty i dobrany odpowiedni skład sędziów, to taką sankcję wyda, ale jeśli to będzie „normalny skład sądzący”, to każe ich zaraz uwolnić, bo zebrane dowody są nikłe32. Minister sugerował podjęcie decyzji o zwolnieniu Lisa i Mierzewskiego. Dyskusję, która się następnie rozwinęła, podsumował Jaruzelski. Uznał, że to jest bardzo gorzka sprawa, mianowicie że nie będzie materii do procesu, do skazania. Zastanawiał się nad ruchami o charakterze represyjnym, które neutralizowałyby fakt zwolnienia, po czym postulował obudowanie sprawy Lisa „działaniami, które pokażą, że to wcale nie jest jakieś ze strony władzy ustępstwo, jakaś zmiana kursu”. Ostatecznie uznano za konieczne zwolnienie Lisa i Mierzewskiego 8 grudnia33. Tak też się stało.

poprzednia strona 1 2 3 4 5 6 7 następna strona

Andrzej Friszke

Bez Ciebie nie przetrwa WIĘŹ! Jak możesz pomóc?