Czytelnia

Zbigniew Nosowski

Andrzej Friszke

Inka Słodkowska

Tomasz Wiścicki

Polskie ?biesy?? , Dyskutują: Inka Słodkowska, Andrzej Friszke, Tomasz Wiścicki i Zbigniew Nosowski, WIĘŻ 2002 nr 2.

T. Wiścicki: Może nie jest to przypadkowe, skoro w solidarnościowej działalności opozycyjnej prawda była szalenie ważna, to słowo odmieniało się przez wszystkie przypadki. Opór przeciwko komunizmowi był w dużej mierze właśnie w imię prawdy. Wydaje mi się, że to znaczenie przywiązywane do prawdy w opozycji w PRL w istotny sposób przyczyniło się do tego, że w III Rzeczypospolitej mamy szansę przynajmniej część prawdy poznać. W jakimś sensie jest to naturalny ciąg dalszy.

I. Słodkowska: O niepodległość II Rzeczypospolitej toczyła się okupiona krwią walka, ale tkanka moralna nie była wtedy zniszczona, istniały jasne kryteria dobra i zła. W komunizmie zostały one w dużej mierze naruszone i stąd działalność opozycyjna była jednocześnie rewolucją moralną. Występowaliśmy przeciwko zakłamaniu i we wszystkich pismach, listach, pojawia się słowo prawda: „Mówmy prawdę”, „Domagamy się ujawnienia prawdy”. Jeżeli chcemy, żeby III Rzeczpospolita była krajem, w którym panują jasne kryteria dobra i zła, prawdy i fałszu — a o to właśnie nam wtedy chodziło, taka miała być ta wolna Polska — nie mogą pozostać zaciemnione obszary. Wydaje mi się, że kładzie się to cieniem na obecnym kształcie naszego kraju, na tym, co się dzieje wśród nas w tej chwili.

A. Friszke: Nie chcę wchodzić w tej chwili w dyskusję o lustracji, ale nawet jeżeli w 1990 roku miało się inny pogląd, to za dużo się stało potem, żeby można było sobie powiedzieć, że poprzestaniemy na kilku niezbyt jasnych przykładach, a reszta już nas nie obchodzi. Tego już się nie da zatrzymać.

T. Wiścicki:To było do przewidzenia. Odkąd pojawiła się sprawa agentów, nie staliśmy wobec alternatywy, czy się o tym dowiemy, czy nie, ale w jakiej formie będzie to ujawnione: cywilizowanej i zorganizowanej czy też od przypadku do przypadku, zgodnie z prawdą lub nie, bo właśnie w takiej atmosferze można łatwo rzucać fałszywe oskarżenia.

Nie można też zapominać, że donosiciele byli przez kogoś inspirowani, przez kogoś werbowani, ktoś tych ludzi zastraszał i łamał. Mówi się o znakomitych fachowcach z SB, którzy przeszli weryfikację i w wolnej Polsce pracują w służbach. Ci „znakomici fachowcy” to są ludzie, którzy doskonale opanowali sztukę łamania kogoś takiego, jak Maleszka. Na tym polega właśnie ta świetna fachowość tych ludzi: znakomicie umieją pozyskiwać agentów.

A. Friszke: Zagalopowałeś się. Nie za bardzo się interesowałem przebiegiem weryfikacji, ale z tego, co sobie przypominam, tych, którzy się zajmowali akurat tymi odcinkami, nie zweryfikowano pozytywnie. SB zajmowała się mnóstwem rzeczy. Większość funkcjonariuszy zajmowała się ochroną przemysłu i tego typu sprawami.

T. Wiścicki: I nie werbowali tam donosicieli?

A. Friszke: Może i werbowali.

T. Wiścicki: Na pewno werbowali — w ten sam sposób, co Maleszkę.

A. Friszke: To robią służby na całym świecie, ale generalnie się z tobą zgadzam.

T. Wiścicki: Po raz nie wiadomo który dochodzimy do wniosku, że źle jest nie tylko być agentem, ale źle było wiernie służyć tamtemu systemowi. Agent w ogóle ma złą prasę i w dużej mierze słusznie, bo ukrywa swoją prawdziwą tożsamość, nie zachowuje lojalności. Agent w słusznej sprawie jest postacią dwuznaczną, a w niesłusznej — całkiem jednoznaczną. Jednak oprócz tego zła było jeszcze inne, popełniane przez tych, którzy ten system budowali, tworzyli i wiernie mu służyli. To nie zostało wyraźnie powiedziane .

Z. Nosowski: Dzięki ujawnieniu „Ketmana” i jego przyznaniu się do winy mamy klarowną sytuację. Dzięki temu następne pokolenia — jeśli w ogóle będą chciały się uczyć o bohaterach polskiej drogi ku wolności, prawdzie i demokracji — będą mogły wiedzieć, że wśród tych bohaterów jest jeden zasłużony, który jednakowoż się zaprzedał.

Jednak większym problemem jest, jak sądzę, żeby te następne pokolenia były uczone zarówno przez swoich rodziców, jak i przez szkołę, że zdrajcami sprawy polskiej byli nie tylko zwerbowani opozycjoniści, że ktoś ich przecież werbował w imię określonego systemu i określonej ideologii, że wtedy po prostu nie było niepodległości Czy tego można być pewnym?

Opr. T.W.

poprzednia strona 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10

Zbigniew Nosowski

Andrzej Friszke

Inka Słodkowska

Tomasz Wiścicki

Bez Ciebie nie przetrwa WIĘŹ! Jak możesz pomóc?