Czytelnia

Katarzyna Jabłońska

Skutki uboczne pomagania, Z Markiem Licińskim rozmawia Katarzyna Jabłońska, WIĘŹ 2008 nr 4-5.

— Trzeba po prostu wziąć przykład z Chrystusa, który działał wbrew schematom, nigdy pochopnie nie osądzał, starał się spojrzeć z perspektywy drugiego człowieka, zrozumieć jego sytuację, konieczności i ograniczenia. Wydaje mi się, że przede wszystkim poszukiwał prawdy i zachęcał do tego innych. Szkoła i Kościół mają tutaj szczególną rolę do spełnienia i dysponują wyjątkowymi możliwościami. Niestety, obie te instytucje rzadko wykorzystują swój potencjał, gubiąc w ten sposób swoją misję. W wielu przypadkach nie jest to spowodowane czyjąś złą wolą, ale brakiem inicjatywy, złym rozłożeniem priorytetów. Niemały wpływ na taki stan rzeczy miała zapewne również miniona epoka — realny socjalizm obrzydził nam różne wartości wspólnotowe. Dziś jesteśmy zachwyceni możliwością działania indywidualnego, realizowaniem swoich aspiracji. Być może nie da się zawrócić kijem Wisły i musi minąć kilka pokoleń, żeby ludzie poczuli się na tyle bezpiecznie i nasycili się dobrami, których teraz są głodni, aby na nowo odkryli wartość wspólnoty.

— I odkryli płynące z działań wspólnotowych, z przynależności do wspólnoty korzyści. A jakie Pan ma korzyści z pomagania innym?

— Dzięki swojemu zawodowi mogłem zwielokrotnić swoje życie. Mogłem towarzyszyć ludziom kompletnie innym niż ja i mnóstwo z tego wyniosłem dla siebie. Przełamałem dzięki temu różne swoje stereotypy i wyobrażenia tak często odległe od rzeczywistości.

Wielu się wydaje, że w pomaganiu nie ma symetrii — że bardziej korzysta ten, komu pomagam, a nie ja, który pomagam. Ja sam również dostałem w dzieciństwie słabe wyposażenie, więc korzystałem z pomocy innych. Wszystko, czego mnie to nauczyło, powoduje, że teraz dużo lepiej mogę pomagać innym. Próby rozumienia i wspierania innych ujawniają stale moje kolejne ograniczenia i zmuszają do pracy nad sobą. Moja praca jest bardzo twórcza — każdy z moich podopiecznych jest inny i wymaga innego podejścia, prowokuje do stałego rozwoju. Jednak pomoc nie jest tylko świadczeniem — jest to najlepszy ze znanych mi sposobów nadawania sensu swojemu życiu.

Rozmawiała Katarzyna Jabłońska

poprzednia strona 1 2 3 4 5 6

Katarzyna Jabłońska

Bez Ciebie nie przetrwa WIĘŹ! Jak możesz pomóc?